HOT NEWS

Most na Popradzie

Optymistyczne informacje o mającej się rozpocząć lada chwila budowie nowego mostu granicznego na Popradzie okazują się mocno przesadzone. Ministerstwo Infrastruktury informuje, że dopiero pod koniec roku będzie wiadomo, czy uda się zgromadzić pieniądze na ten cel.

 

Tymczasem burmistrz Piwnicznej Edward Bogaczyk przekonuje, że jeszcze w tym roku zostanie ogłoszony przetarg na budowę, a w przyszłym ruszą roboty.

- Takie zapewnienia usłyszeliśmy w lipcu z ust ministra Cezarego Grabarczyka - podkreśla Bogaczyk.

Na lipcowym spotkaniu w Warszawie, z udziałem m.in. posłów PO Andrzeja Czerwińskiego i Tadeusza Patality, minister Grabarczyk miał zapewnić, że resort dysponuje 300 mln zł, które zaoszczędził na przetargach. Część tej kwoty (konkretnie 120 mln) miała pójść właśnie na nowy most na Popradzie.

- Dopytywałem się, czy to tylko wyborcze obietnice, czy poważna deklaracja i minister zapewnił, że poważna - dodaje burmistrz Bogaczyk.

Dziś wiele wskazuje, że Cezary Grabarczyk nie będzie już kierował resortem, a jego "poważna deklaracja" może okazać się nieaktualna.

Z odpowiedzi ministerstwa na nasze pytania wynika, że inwestycję wpisano do Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015, ale jej realizacja wcale nie jest pewna. Znajduje się w załączniku 1a, który w praktyce stanowi listę rezerwową do programu. Zadania, co do których decyzje już zapadły, są w załączniku 1.

"(...) znaczna część tych zadań jest w trakcie budowy, a dla większości pozostałych będą podpisywane umowy po rozstrzygnięciu przetargów jeszcze w bieżącym roku" - czytamy w oficjalnej odpowiedzi Biura Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury. - " Zatem wielkość środków dostępnych na zadania z załącznika nr 1a do Programu będzie można określić pod koniec tego roku".

W podobnym tonie wypowiada się krakowski oddział generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

- Na razie nie mamy zapewnionych środków, a bez nich nie ma mowy o ogłoszeniu przetargu - mówi Iwona Mikrut rzecznik GDDKiA w Krakowie.

Na nowy dojazd do Mniszka czekają gminy doliny Popradu. Stan obecnej drogi do przejścia granicznego jest katastrofalny. Dalsza zwłoka strony polskiej może sprawić, że w pełni gotowi do inwestycji Słowacy nie zechcą dłużej czekać i przeniosą zagwarantowane w budżecie środki na inny cel.

żródło: Gazeta Krakowska

Dodaj komentarz