11 lutego Dzień Dokarmiania Zwierzyny Leśnej
Jak z mrozem i śniegiem radzą sobie mieszkańcy lasu i jak my możemy pomóc im przetrwać?
Należy pamiętać, że dokarmianie zwierząt to nie tylko przyjemność, ale przede wszystkim - odpowiedzialność. Trzeba to robić regularnie. Najlepszym pokarmem dla ptaków jest ziarno, nie pokruszone białe pieczywo. Sikorki można karmić niesoloną słoniną lub mieszanką nasion w stopionym łoju. Poza pokarmem warto zapewnić ptakom świeżą wodę, zwłaszcza kiedy mróz zetnie dostępne w okolicy zbiorniki.
W najcięższym okresie – podczas silnych mrozów i grubej warstwy śniegu – należy dokarmiać zwierzęta. Nie można jednak tego robić pochopnie. Zbyt obfite, nieodpowiednie i nieuzasadnione przyrodniczymi warunkami dokarmianie zwierząt, może im przynieść więcej szkód niż pożytku. Zimowy posiłek musi być zdrowy!
Dieta dokarmianych zwierząt powinna być urozmaicona i podobna do tego, co zjadają w naturze. Jelenie i sarny lubią pokarm bogaty w celulozę i ligninę (zawierają je pędy drzew i krzewów). Dlatego gospodarze lasu - leśnicy wykładają w paśnikach, oprócz siana, zasuszone pędy i liście gatunków, którymi się żywią - tzw. „liściarkę”. Natomiast w specjalnie wydrążonych drewnianych słupach z miękkiego drewna tzw. lizawkach wykłada się sól z mikroelementami, na które zapotrzebowanie organizmów jeleni i saren zimą wzrasta. Dla dzików w leśnej stołówce powinna znaleźć się przede wszystkim sucha karma – najlepiej żołędzie i kasztany.
Leśnicy i myśliwi (tam gdzie jest to uzasadnione) zakładają specjalne poletka z kukurydzą, pszenicą, kapustą pastewną i innymi roślinami, na których duże i małe zwierzęta lasu mogą się posilić. Kuropatwy i inne kuraki leśne najbardziej lubią ziarno zbóż. Nie tylko one będą również wdzięczne za marchew, rzepę i posiekane buraki. Soczysty pokarm wzbogaca zimową dietę i pozwala na zaspokojenie pragnienia, bowiem w czasie dużych mrozów o wodę jest trudno.Dla ptaków takich jak sikory, dzwońce, czy kowaliki leśnicy wywieszają kule łoju (rodzaj tłuszczu) z oleistymi nasionami słonecznika. To wartościowy, wysokoenergetyczny pokarm, który pozwala na przetrwanie najtęższych mrozów. Możecie takie kule wykonać sami! W garnuszku trzeba rozpuścić tłuszcz, dodać nasiona słonecznika i siemię lniane, a następnie uformować kulę, którą można umieścić w siatce po warzywach. Sikory i dzięcioły nie pogardzą również pokruszonymi orzechami laskowymi. Jeśli chcecie wywiesić w karmniku słoninkę, to zadbajcie o to, aby nie była solona. Sól jest dla ptaków szkodliwa!
Leśnicy stale poprawiają warunki bytowania zwierząt. To oni posiadają odpowiednią wiedzę na temat zasad ich dokarmiania. Jeśli chcielibyście wspólnie z kolegami z klasy pomóc leśnym zwierzętom, to najlepiej byłoby skontaktować się z miejscowym leśnikiem lub kołem łowieckim. Uchroni Was to przed popełnieniem błędów przy dokarmianiu zwierząt, a być może, po wspólnej wyprawie, leśnik opowie wam przy ognisku o tajemnicach zimowego lasu.
Zwierzakom mróz też szkodzi. Psy, koty w ubrankach biegają sporadycznie, butów nie noszą a może właśnie teraz powinny? Mowa o czworonogach, które tak jak my za mrozem nie przepadają i nie bardzo mają się jak przed nim chronić.
Jak im pomóc?
Porad udziela weterynarz z czterdziestoletnim stażem, czyli właściciel przychodni weterynaryjnej Serwin. Po pierwsze psy bardzo dotkliwe odczuwają wpływ soli i chemii stosowanej do odśnieżania. Dlatego należy pamiętać o smarowaniu poduszek łap ochronnymi kremami. Choć w sklepach z akcesoriami dla zwierząt są specjalistyczne preparaty, których koszt oscyluje w granicach kilkunastu, kilkudziesięciu złotych, to równie skuteczna jest wazelina i zwykła maść z witamina A, którą w aptece można kupić za około 5 złotych. - Buty dla psa to niezbyt dobry pomysł. Pies czuje się wtedy jak przysłowiowy kot w butach. Dlatego buciki zarezerwujmy na wypadek skaleczenia łapy czy rany – komentuje ekspert. Końcówki uszu smarować można sporadycznie – przypadki ich odmrożeń nie są wcale tak częste jak się uważa.
Druga ważna rzecz, dotycząca przede wszystkim psów krótkowłosych. Warto pomyśleć o zakupie dla nich ochronnego ubranka. Niektórych to bawi, ale prawda jest taka, że pies trzymany w domowych warunkach ma obniżoną odporność na warunki atmosferyczne w stosunku do swych gospodarskich pobratymców. - W zależności od rodzaju, a tych jest naprawdę dużo, wersje z dzianiny, moheru, dwuwarstwowe z zewnętrzną warstwą nieprzemakalną, takie ubranko kosztuje od 30 do 50, 60 złotych.
Przy dużych mrozach należy pomyśleć o wprowadzeniu dodatkowego posiłku. Dorosłemu psu śmiało można zaserwować pokarm dwa razy. - Tak jak u człowieka trzeba pomyśleć o diecie wysokoenergetycznej, tłustszej niż na co dzień. Karma nie powinna być zimna. Warto ja podgrzać, a sucha karmę zalać na przykład ciepłą wodą. Absolutnie nie trzeba dawać żadnego mleka jak to niektórzy robią. Pies odstawiony od suki nie powinien mieć już więcej do czynienia z mlekiem – radzi weterynarz.
- Warto też pamiętać o bezdomnych psach i kotach. Reagować jak zobaczymy błąkające się bez opieki zwierzę. Kotom umożliwić możliwość zagrzania się w piwnicy. Kot to naturalny stróż i regulator populacji gryzoni. Zima do szczęścia wystarczy mu nawet prowizoryczna budka z odpadów takich choćby jak kartony – apeluje właściciel przychodni.
[miastons] [naszemiasto] [adamtresta.pl] [fakt.pl] [mm]
| « poprzednia | następna » |
|---|








