HOT NEWS

GOPR ratuje turystów z Warszawy

Dwóch turystów, którzy wyruszyli z Bacówki nad Wierchomlą w kierunku Hali Łabowskiej zostało uratowanych przez krynicką grupę GOPR.

 

- Mężczyźni w wieku 20 i 22 lata chcieli dotrzeć do schroniska na Hali Łabowskiej. Okazało się jednak, ze przerosło to ich możliwości - mówi Michał Słaboń, naczelnik Krynickiej Grupy GOPR. - Obecnie na szczytach w Beskidach jest ponad półtora metra śniegu. Obaj turyści nie byli  przygotowani do takiej wyprawy.

Dyżurny GOPR otrzymał prośbę o ratunek w poniedziałek o godz. 17.30.

Do akcji na skuterach wyruszyło ośmiu ratowników.

- Część z nich rozpoczęła poszukiwania zaginionych turystów do strony Runku, inni od  Hali Łabowskiej czerwonym szklakiem. Odnaleźliśmy ich 2,5 km od schroniska, w dobrej kondycji, ale zupełnie bez sił. Zostali odstawieni na Halę Łabowską  - relacjonuje Michał Słaboń.

Ratownicy GOPR przypominają, że Beskidy też są groźne zimą. Duża ilość śniegu i zimno jest zawsze niebezpieczne.

- Często nasi goście uważają, że to są tylko  niskie górki, że tu nic złego się nie może stać. A to nieprawda. Beskidy już nie raz pokazały, że to groźne góry, które pochłonęły niejedno życie. Trzy dni temu dwie nastolatki wyszły ze schroniska na Przehybie i się pogubiły. Z górami, jakie by nie były, nie ma żartów. – mówi Michał Słaboń.

 

 

 

 

źródło: Sądeczanin, GOPR Krynica

Dodaj komentarz