HOT NEWS

Kiedy ruszy budowa mostu granicznego ?

- Mam dość zabawy w ciuciubabkę! - tak burmistrz Piwnicznej-Zdroju Edward Bogaczyk, komentuje opieszałość polskiego rządu i kilku ministrów w sprawie współfinansowania budowy mostu granicznego na Popradzie, pomiędzy Piwniczną a słowackim Mniszkiem.


 

Tuż przed świętami Bogaczyk wysłał nawet list otwarty z protestem do premiera Donalda Tuska. Chodzi o projekt przeprawy, który powstał jeszcze w 2004 roku. Wtedy właśnie rządy Polski i Słowacji podpisały porozumienie o wspólnej realizacji inwestycji strategicznej dla Sądecczyzny. Obecna droga do Mniszka jest pocięta czynnymi osuwiskami. W każdej chwili grozi jej katastrofa.

Z inicjatywą zbudowania nowego przejścia granicznego wyszli Słowacy. Oni też wzięli na siebie lwią część koniecznych prac i nakładów finansowych. Strona polska miała jedynie zbudować po swojej stronie dojazdy do mostu i przebudować część istniejących już dróg. W latach 2010 i 2011 Ministerstwo Infrastruktury (obecnie Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej) zwlekało jednak z przyznaniem na ten cel środków.

- Przed Słowakami wychodzimy na durniów. Oni już od dawna mają zarezerwowane pieniądze na budowę - dodaje burmistrz Bogaczyk. - Jeśli prace nie zakończą się przez polskich ministrów do grudnia 2013 roku, to słowacka strona będzie musiała zwrócić całe dofinansowanie z funduszy unijnych.

Jestem w stałym kontakcie ze Słowakami i wiem, że w takiej sytuacji złożą skargę na Polskę do Komisji Europejskiej.

W Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która jest odpowiedzialna za inwestycję w Polsce, usłyszeliśmy, że dopiero po Nowym Roku będzie wiadomo, czy budowa mostu granicznego ma zagwarantowane finansowanie z budżetu państwa. Natomiast w kancelarii prezesa Rady Ministrów, gdzie trafił list protestacyjny burmistrza Piwnicznej, poinformowano nas, że sprawę przekazano ministerstwom - transportu i finansów . Te zaś milczą.

Jedynie z krakowskiego oddziału GDDKiA płyną pocieszające wieści. - Słowacy są już po ogłoszeniu przetargów, które prawdopodobnie w pierwszym kwartale roku będą rozstrzygnięte - informuje Robert Jakubiak, naczelnik wydziału realizacji inwestycji. - Po tym fakcie strona polska zapewnia finansowanie prac na naszym brzegu Popradu. Środki na przebudowę istniejącej drogi zostały zawieszone przez ministra finansów . Możemy się starać o pieniądze z rezerwy dopiero w drugim kwartale przyszłego roku.

O przychylności rządu zapewnia poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Czerwiński. - Rozumiem zniecierpliwienie burmistrza Bogaczyka. Obietnice powinny być zrealizowane. Ta inwestycja jest numerem dwa na liście priorytetów. Budżet będzie uchwalony pod koniec stycznia.

 

źródło:
foto[mm]
tekst [naszemiasto.pl]

Dodaj komentarz